Iwona Kurecka, liderka gdyńskiej Nowej Nadziei (Konfederacja) komentując na antenie Telewizji Gdańsk obecną sytuację polityczną jednoznacznie stając po stronie obywateli i ich interesu. Podkreśliła przy tym, że politycy Konfederacji, w tym Sławomir Mentzen od dawna pokazują, że polityka finansowa kolejnych rządów jest wbrew interesowi państwa.
"Od miesięcy Sławomir Mentzen powtarza o potrzebie racjonalizacji wydatków. Ten postulat nie przebijał się nigdzie do mediów. Dopiero, jak użył mocnego jedyna, faktycznie, mówią o tym wszyscy. Szkoda, że nadal większą uwagę zwraca się na język, niż samą wartość merytoryczną. Generał Kukuła stwierdził, że wydanie 100 mln zł na rakietę, którą można uratować choćby 1 życie, jest tego warte. W kontekście obecnej zapaści służby zdrowia, można jednak zracjonalizować wydatki i uratować więcej osób." - oznajmiła Iwona Kurecka.
"Należy pewne rzeczy wyjaśnić, gdyż ewidentnie nasz system nie działa tak, jak powinien. Najlepszym dowodem na to są ciągłe nieporozumienia, kto jest ważniejszy, kto kogo powinien witać i kto gdzie Polskę powinien reprezentować. Trzeba to usystematyzować, gdyż musi zostać wprowadzony porządek. Taki porządek, żeby każdy wiedział jakie są jego kompetencje, jakie zadania powinien wykonywać, a w którą stronę na pewno nie należy iść. W praktyce nic nie wskazuje, aby obecnie była możliwa większość w kierunku tworzenia nowej konstytucji. Jest to na pewno kwestia na lata, jednak ciężko powiedzieć, czy uda się do 2030, gdyż wymaga zaangażowania wszystkich stron." - dodała Kurecka.
"Pieniądze z UE zostały bardzo często wydane prawidłowo. Można jednak mieć wątpliwości odnośnie rozwoju infrastruktury. Pomysł zacny. Obecnie trwa przebudowa linii 201 Gdynia – Kościerzyna. Przebudowa ta wszędzie wygląda dobrze oprócz Gdyni. Wcześniej wspomniano budowę węzłów. W przypadku węzła Karwiny wydano obłędne pieniądze, nie wszystko zostało wydane tak, jak powinno i wkrótce będzie kolejna przebudowa. Przez wiele miesięcy remontu okoliczni mieszkańcy mieli całkowicie sparaliżowany dojazd do domu. Ludzie są cierpliwi i naprawdę wyrozumiali, natomiast pewne rzeczy powinny być znacznie lepiej rozplanowane. Budowa za budową, wydawane są kolejne pieniądze, a inwestycje powinny jednak być znacznie lepiej skoordynowane. Nowe były od razu wykonywane w formie docelowej, a nie w sposób, który za rok, dwa lub trzy będą wymagać kolejnego remontu lub przebudowy, a pieniądze stale leją się szerokim strumieniem." - Iwona Kurecka podsumowała między innymi działania (lub ich brak) władz Gdyni.
Komentując kwestie związane z modernizacją linii kolejowej 201 Iwona Kurecka słusznie zwraca uwagę na fakt pozostawienia Gdyni na sam koniec...
I to koniec bardzo niepewny, bo nadal nie rozwiązano sprawy przebudowy węzła Karwiny, przede wszystkim w aspekcie wiaduktu.
Władze miasta nie mają pomysłu jak wybrnąć z tego impasu i znaleźć rozwiązanie.
O tym, że wiadukt musi być przebudowany lub prawdopodobnie zbudowany od nowa już chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Po ograniczeniach w ruchu i „naprawianiu” filarów podtrzymujących aż strach pomyśleć jak całkowicie wygląda struktura obiektu. Ile jeszcze te konstrukcja wytrzyma?
Do takich rozmów z władzami państwowymi trzeba silnych osobowościowo włodarzy, a jak wiemy, takich obecnie Gdynia nie posiada. I tak – będziemy mieli przebudowę linii 201 bez modernizacji wiaduktu i dostosowania skrzyżowania ulic Wielkopolskiej, Strzelców i Sopockiej. Co jednoznacznie oznacza, że kierowcy nadal będą stać w korkach.
Czy tego oczekiwali mieszkańcy Gdyni głosując 7 i 21 kwietnia 2024 roku?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz