Sytuacja wokół wynagrodzeń pracowników niepedagogicznych w chojnickich szkołach samorządowych jest coraz bardziej napięta. Burmistrz Finster chyba nie wytrzymuje ciśnienia i zaczyna wydawać jakieś kuriozalne oświadczenia, w których niekoniecznie pisze prawdę...
Kiedy radna powiatowa Mirosława Dalecka upomniała się o podwyżki wynagrodzeń dla administracyjnych pracowników chojnickiej oświaty burmistrz coś zaczął mówić o konflikcie interesów. Być może Finster nie rozumie, że radni powiatowi nie mogą podejmować żadnych decyzji dotyczących polityki gminy, czyli miasta Chojnice. Od tego są radni miejscy, a taką Dalecka nie jest.
Zresztą podejście burmistrza do tematów trudnych i drażliwych kompleksowo charakteryzuje się naginaniem rzeczywistości do "swoich racji i poglądów", niekoniecznie dających się zinterpretować faktami i przepisami.
Nominalne liczby są bezlitosne dla burmistrza, jednak nie posługuje się nimi...
Teraz przygotował kolejny "manifest", który trafił do radnych miejskich, w którym pisze, że radna wykorzystuje mandat. Nie napisał jednak, że nie Dalecka posiada mandatu radnej gminy - miasta Chojnice, tylko mandat radnej powiatu, co w żaden sposób nie ma przełożenia na decyzje Rady Miejskiej, bo one po prostu nie może przyjść na sesję i głosować.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby zlecenie audytu treści pisma Finstera pod kątem rzetelności, faktów, prawdy i odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie ma ludzi nieomylnych!
Coraz agresywniejsze działania burmistrza Finstera mogą sugerować, że naprawdę coś jest w tej sprawie, tylko póki co głęboko schowane, a interwencja radnej powiatowej Daleckiej może doprowadzić do obnażenia procederu.
* * *
"DLACZEGO BURMISTRZ KOLEJNY RAZ KŁAMIE I MANIPULUJE WYNAGRODZENIAMI?
Czy chodzi o to, że pracownicy administracji i obsługi szkół miejskich w Chojnicach mają zarabiać jedne z najniższych wynagrodzeń, a burmistrz najwyższe w tabelach zaszeregowań i to jeszcze z wyrównaniem od STYCZNIA. Czyli pracownicy szkół nie zasługują na godziwe wynagrodzenia bo, tak chce burmistrz. Na majowej sesji będzie uchwała, która kolejny raz da Finsterowi najwyższe wynagrodzenie w tabeli i najwyższe dodatki: funkcyjny i specjalny, dlatego burmistrz kolejny już raz posunął się do kłamstw i obrażania mojej osoby. Więc prostuję ostatnie kłamstwa skierowane do radnych miejskich i w przestrzeni publicznej, że Dalecka nigdy niczego nie ŻĄDAŁA i to nie jest patologią pokazywanie jaka jest różnica w wynagrodzeniach pracowników szkół miejskich i powiatowych. A burmistrz publicznie kłamie, że Dalecka chce więcej zarabiać jak dyrektorzy szkół, gdyż chociażby za rok 2024 dyrektorzy zarobili rocznie od 156 tys zł do 186 tys zł i bardzo dobrze, gdyż swoją ciężką pracą zasługują na godziwe zarobki. Natomiast sekretarze szkół miejskich mają około 73 tys zł rocznie, więc to żałosna manipulacja. Kolejne kłamstwo burmistrza, to że sekretarze miejskich szkół mają znacznie mniejsze zakresy obowiązków od sekretarzy szkół powiatowych. Kolejne manipulacje to, takie że chociażby konserwatorzy w powiecie mają dodatki specjalne, a w mieście nie mają i dlatego mniej zarabiają. Główni księgowi również w chojnickich szkołach mniej zarabiają jak w powiatowych. Cały czas się zastanawiam dlaczego intendenci tak mało zarabiają, gdzie często odpowiadają za ponad 500 wydawanych obiadów? Do tego po ostatnich podwyżkach pracownicy obsługi mają około 2% więcej od najniższych wynagrodzeń w ich tabelach zaszeregować. Więc żadnego szału nie ma i ich podwyżka w kwietniu to około 70 zł na rękę. Ale te kwestie burmistrz całkowicie pomija, tylko próbuje manipulować, że ta cała "afera" ma podłoże personalne, bo podnosi to radna Dalecka. Radna Dalecka, o czym nie wspomina burmistrz jest radną powiatową, więc nie ma żadnego konfliktu interesów, gdyż nie ma żadnego wpływu ani na podwyżki płac w mieście Chojnice, ani na budżet miasta Chojnice. Czyli burmistrz kolejny raz kłamie w przestrzeni publicznej i manipuluje również że w powiecie jak wynika z pisma sekretarze to nie wiadomo jacy specjaliści a w mieście to byle osoby, które powinny mieć średnie wykształcenie i mają siedzieć cicho. A może tak porównać płace burmistrza do samorządu cztery razy mniejszego, jak to robi manipulując i pokazuje wynagrodzenia szkół gminnych, gdzie jest około 200 uczniów, a w szkołach miejskich nawet ponad 800 uczniów. Żaden włodarz w Polsce tak nie poniża i nie umniejsza sekretarzom szkół jak to robi burmistrz Chojnic. Teraz dokładnie widać, co burmistrz sądzi o pracy pracowników szkół miejskich. Do tego włodarz wymyśla jakieś skłócenie pracowników z samorządem. Wstyd, bo dla burmistrza wynagrodzenie najwyższe z tabeli a dla pracowników szkół jemu podległych jedne z najniższych wynagrodzeń. To jest ta jego sprawiedliwość!
Jak każdy/a radny/a powiatu mam prawo i obowiązek pokazywać wydatki budżetowe różnych samorządów, gdyż właśnie w samorządzie miasta Chojnice, akurat płacę podatki. Pokazałam moje wysokie podatki od nieruchomości i jakoś wtedy burmistrz nie wpadł na pomysł, że to konflikt interesu.
Czy mamy do czynienia z klasycznym konfliktem interesów kiedy to, burmistrz w Radiu Weekend chwali się, że jego podwładny czyli Wajlonis występuje do rady miejskiej na majowej sesji o maksymalne podwyżki płac dla burmistrza, czyli swojego przełożonego? Czy to jest troska o finanse miasta Chojnice tak bardzo zadłużonego i czy to nie jest lobbing na rzecz burmistrza? I czy to właśnie nie jest konflikt interesów i zwykła patologia w ramach jednego samorządu, czyli miasta Chojnice?
W ostatniej tabeli wynagrodzenia po kwietniowych podwyżkach i porównanie z powiatem przygotowane rzetelnie zgodnie z danymi z powiatu i z miasta Chojnice."
Poruszona kwestia wnioskowania o kolejną podwyżkę dla burmistrza przez pracownika ratusza pokazuje jak daleko posunięta jest w Chojnicach tendencja nieomylności i wiary w swój majestat. Przywołuje to słynną sytuację, kiedy przedstawiciele służb mundurowych wręczyli burmistrzowi obraz, na którym jako Słońce Chojnic niesiony był w lektyce, co błyskawicznie wywołało falę porównań do różnej maści kacyków, tyranów i dyktatorów, jak na przykład Słońca Karpat, czyli Nicolae Ceaușescu – rumuńskiego polityka i działacza komunistycznego. Sekretarza generalnego Rumuńskiej Partii Komunistycznej w latach 1965–1989, przewodniczącego Rady Państwa i prezydenta Rumunii sprawującego władzę dyktatorską od 1967 do 1989.
Nie jest tajemnicą, że podczas wyborów samorządowych Arseniusz Finster miał poparcie lokalnej Koalicji Obywatelskiej. Dziś wielu to przypomina... Czy jednak nie będzie to przeszkodą w osiągnięciu dobrych wyników w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wszak sam Donald Tusk mówi o wizerunku partii i dbaniu o niego, co dobitnie pokazała decyzja o usunięciu z KO senatora Tomasza Lenza, wieloletniego barona kujawsko-pomorskiej Platformy Obywatelskiej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz