Zamknij

Black Friday w Muzeum Piaśnickim? Placówka wyprzedaje m.in. rowery, frytkownicę i zmywarkę

PAP 07:31, 28.11.2025 Aktualizacja: 07:41, 28.11.2025
Skomentuj Foto: freepik.com / Stroganova/pixabay.com / planet_fox/pixabay.com Foto: freepik.com / Stroganova/pixabay.com / planet_fox/pixabay.com

Muzeum Piaśnickie w Wejherowie zostało powołane w 2015 roku jako oddział Muzeum Stutthof w Sztutowie. Podczas swojej kadencji była dyrektorka placówki, Teresa Patsidis, zakupiła m.in. skuter, 10 rowerów, 400 krzeseł wykorzystanych podczas otwarcia muzeum, sprzęt AGD i RTV do muzealnej kawiarni, porcelanę, ekran do kina letniego czy klocki Lego (w tym zestaw przedstawiający Biały Dom).

Muzeum Stutthof wyprzedaje sprzęt zakupiony przez poprzednią dyrektorkę Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. Na liście znajdują się m.in. frytkownice, zmywarka oraz 10 rowerów.

Patsidis była związana z muzeum w latach 2015-2024. Wcześniej pełniła funkcję radnej Wejherowa i asystentki posła PiS Jarosława Sellina, który - jako wiceminister kultury - rekomendował ją na stanowisko dyrektorki. W 2024 roku zastąpiła ją dr Magdalena Sacha, która od początku zarzucała poprzedniczce niegospodarność, w tym wydatki niezgodne z koncepcją placówki i nieracjonalne zakupy.

W styczniu br., kiedy PAP opisała sprawę, Sacha przyznała, że była zaskoczona tym, co zastała po objęciu stanowiska. - Mam wrażenie, że to nie miało być muzeum, ale dom kultury - stwierdziła. Dodała też, że w wejherowskiej placówce nie utworzono biblioteki, a książki leżały zapakowane w kartonach w piwnicy. Jej zdaniem poprzednia kierowniczka inwestowała w sprzęt, który nie był potrzebny do funkcjonowania instytucji, jednocześnie zaniedbując zakup wyposażenia naprawdę niezbędnego.

Patsidis, odpierając zarzuty, podkreślała, że przygotowanie wystawy stałej i inwestycji poprzedziły analizy funkcjonowania podobnych instytucji w Polsce i na świecie. Jej zdaniem muzeum miało kompleksowo przedstawiać życie i tragiczną śmierć osób pomordowanych w Lasach Piaśnicy oraz edukować o niemieckiej zbrodni pomorskiej z 1939 roku, wykorzystując zarówno tradycyjne, jak i nowoczesne środki przekazu zgodne ze standardami współczesnego muzealnictwa.

Muzeum Stutthof informowało, że 10 rowerów kosztowało 18,5 tys. zł, za skuter zapłacono ponad 3 tys. zł, a za klocki Lego - ponad 4,2 tys. zł. Wyposażenie kawiarni pochłonęło prawie 50 tys. zł. Sam zakup budynku oddziału wyniósł ponad 2,4 mln zł, a jego remont i dostosowanie do celów muzealnych - ponad 26 mln zł, z czego prawie 6 mln zł stanowiło wyposażenie wraz z wystawą stałą.

W listopadzie br. muzeum opublikowało ogłoszenie o sprzedaży sprzętu znajdującego się w wejherowskim oddziale. W ofercie znalazły się m.in. piec konwekcyjno-parowy z systemem myjącym o wartości prawie 10 tys. zł, kuchnia gazowa za 7,3 tys. zł, frytkownica elektryczna za 1,5 tys. zł, przeszklona szafa mroźnicza za 3,1 tys. zł oraz 10 rowerów w bardzo dobrym stanie, bez śladów używania, po 1,8 tys. zł każdy.

Rzecznik muzeum Łukasz Kępski poinformował PAP, że instytucja "jest w trakcie wdrażania nowej koncepcji prowadzenia oddziału w Wejherowie, zaproponowanej przez obecną kierownik". Jej celem ma być m.in. "dynamiczny rozwój oferty edukacyjnej oraz skuteczniejsze upowszechnianie pamięci o ofiarach, przy wykorzystaniu wyłącznie niezbędnych składników majątku".

Zapewnił, że wystawienie na sprzedaż części zbędnego wyposażenia odbywa się zgodnie z wewnętrznymi regulacjami i po analizie przeprowadzonej z udziałem obecnej kierownik.

- Muzeum Piaśnickie w Wejherowie staje się coraz bardziej rozpoznawalnym miejscem w regionie. Nowe działania przyciągają więcej osób zainteresowanych historią Zbrodni Piaśnickiej i jej ofiar. Placówka zyskała na widoczności, skuteczniej komunikując swoją misję - dodał.

Podkreślił również, że wzrost aktywności wynika ze współpracy z siedzibą główną. - Warto spojrzeć w tym kontekście na media społecznościowe muzeum, które korzystają ze wspólnie wypracowanej koncepcji. Przekłada się to na wyraźny wzrost liczby obserwujących i zaangażowania - zaznaczył.

Na ogłoszenie dotyczące sprzedaży części majątku odpowiedział jeden przedsiębiorca, oferując ceny niższe niż przedstawione w ofercie.

Piotr Mirowicz(PAP)

pm/ aszw/

Foto: freepik.comStroganova/pixabay.com / planet_fox/pixabay.com / muzeumpiasnickie.pl

 

 

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%