Sport

Zamknij

Ubych: nie będę szukał pozytywów, bo ich nie ma

Mariusz Sieraczkiewicz 06:49, 01.05.2026 Aktualizacja: 06:53, 01.05.2026
Skomentuj Ubych: nie będę szukał pozytywów, bo ich nie ma Fot.: Wojciech Szymański / archiwalne - ale dobrze pokazuje...

Jakub Ubych kontynuuje temat Arki Gdynia

Diagnoza podejścia piłkarzy do przebywania na płycie boiska jest jasna i konkretna. Można odnieść wrażenie, że przy obecnym układzie nic dobrego w tym sezonie kibiców już nie czeka...

::news{"type":"see-also","item":"82839"}

Piast Gliwice 4 : 1 Arka Gdynia

"Nie będę owijał w bawełnę i nie będę szukał pozytywów, bo ich nie ma. Nie będę tłumaczył, że Piast to trudny rywal bo był w dokładnie takiej samej sytuacji jak Arka - walczy o utrzymanie.

Wczoraj zobaczyliśmy dwa zespoły w identycznej sytuacji z tą różnicą, że jeden walczył tak, jakby chodziło o życie, a drugi wyglądał, jakby czekał na końcowy gwizdek. Ten drugi był z Gdyni.

Mecz o 6 punktów i bezpośredni rywal. Sytuacja, w której wiesz, że wygrana zmienia wszystko, a porażka niemal zamyka drzwi. Co zobaczyliśmy? Akcja przy rzucie karnym ta seria błędów, jeden za drugim, jakby ktoś wyciągnął wtyczkę z koncentracji. Powiem wprost: takich sekwencji nie ogląda się w CLJ-tce. Juniorzy prowadzą piłkę z większą odpowiedzialnością niż to, co zobaczyliśmy.

Cztery stracone bramki z drużyną, która ma te same problemy co myt. To nie był Real Madryt, to nie był zespół walczący o mistrza. To był Piast Gliwice i wyglądał jak zespół, który za wszelką cenę chce grać w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Wygrane pojedynki, walka o drugą, a każda kolejna akcja pokazywała, jak bezbronni byliśmy.

Nie ma usprawiedliwień. Żadnych. Pech, boisko, pogoda czy sędzia. Atmosfera? O tym za chwilę.

::news{"type":"see-also","item":"82932"}

Gdyńscy kibice pojechali do Gliwic - setki kilometrów, koszty, czas, urlopy, jednak sektor gości był z wiarą, że zespół pokaże, iż ma dodatkowego zawodnika na trybunach. Ten kontrakt, o którym pisałem tydzień temu: jesteśmy, dopóki widzimy walkę i kibice swoją część wypełnili, ale na boisku był zespół, który odstawił nogę. Nie wiem, jak inaczej to nazwać: bez wyrazu, aspiracji i złości, która mówi "bijemy się o każdy centymetr, bo za nami stoją ludzie, którzy w nas wierzą".

Gdyńska publiczność zasługuje na mecze ekstraklasowe i udowadnia to co mecz. Frekwencja, zaangażowanie, obecność na wyjazdach. To są ludzie, dla których ten klub to kawałek życia i weekendowy rytuał. Ci wszyscy ludzie zasługują na zespół, który nie musi wygrywać każdego meczu, ale musi walczyć w każdym do ostatniej sekundy. Bez odstawiania nogi i podnoszenia rąk w geście rezygnacji przy straconej bramce.

Matematyka? Tak, teraz liczymy na na wyniki innych i sploty okoliczności. Wiara jeszcze jest, do ostatniej kolejki i do ostatniego gwizdka, ale wiara nie może być jednostronna. Kibic daje serce i ma prawo oczekiwać, że na boisku zobaczy to samo.

Nie cudów i wielkich piłkarskich sztuczek, ale serce, walkę i zaangażowanie. Po Gliwicach to pytanie wisi w powietrzu i odpowiedź mogą dać tylko ci, którzy w najbliższych kolejkach wyjdą na boisko." - podsumował Jakub Ubych.

::news{"type":"see-also","item":"83012"}

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%