Jakub Ubych, gdyński radny alarmowany przez mieszkańców, skierował do prezydentki miasta interpelację w sprawie planowanych działań naprawczych w zakresie wymiany nawierzchni (nakładki) od dnia 1 marca do końca bieżącego roku.
Radny Ubych zapytał między innymi o to, ile miasto przeznaczyło na prace naprawcze.
"Obecnie na to działanie jest zabezpieczona kwota 5 260 000,00 zł." - odpowiedział wiceprezydent Rafał Geremek.
Jak na tak duże miasto i potrzeby wynikające z ilości samochodów oraz kapryśnej zimy, a co za tym idzie fatalnego stanu nawierzchni wielu gdyńskich ulic, to nie jest to kwota porywająca. Dlatego mieszkańcy nie powinni liczyć na jakieś cuda...
Remonty zostaną zrealizowane w ramach obowiązującej umowy utrzymaniowej.
Jakub Ubych zapytał również o dodatkowe fundusze, które pozwoliłyby choć minimalnie zwiększyć zakres remontów.
"Na dzień dzisiejszy nie ma wolnych środków, które mogłyby być przeznaczone na zwiększenia zakresu realizowanych nakładek do końca bieżącego roku oraz brak jest możliwości określenia czy takie środki znajdą się w budżecie." - odpisał Geremek.
Jak widać inwestycyjnie Gdynia leży już na łopatkach i nic nie wskazuje, by cokolwiek drgnęło. I jakoś nie pomógł wybór Tadeusza Szemiota na szefa lokalnych struktur partii Koalicja Obywatelska.
A rzekomo miało być tak kreatywnie, rozwojowo i nowocześnie...
* * *
Lista lokalizacji oraz wartość szacunkowa przewidziana na każde zadanie w zakresie wymiany nawierzchni:
I tu można rozpocząć listę ulic również wymagających natychmiastowej naprawy...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz