W materiale na sesję Rady Miejskiej w Chojnicach, zaplanowaną na dzień 30 marca 2026 r., pojawił się projekt uchwały likwidujący Komisję Sportu. Uzasadnienie, pod którym podpisała się pani radca prawna Magdalena Rogińska, jest kolejnym przykładem chojnickiej „wajlonizacji” prawa.
Sprawę skomentował Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu, który w działaniach rządzącej większości nie dostrzega nic pozytywnego, a wręcz odwrotnie - mamy do czynienia ze swoistym powrotem do czasów komuny, kiedy to towarzysze w komitecie wyznaczali "jedynie słuszną linię".
Idąc tropem władz Chojnic za chwilę dojdziemy do momentu, w którym okaże się, że Rada Miejska jest zbędna i tylko niepotrzebnie radni pobierają diety, które można by na przykład przeznaczyć na galerię, w której jedynym obrazem byłby prezent, który kilka lat temu Arseniusz Finster otrzymał od służb mundurowych. przypomnijmy, że burmistrz był niesiony w lektyce przez mundurowych służb funkcjonujących w Chojnicach.
„Powierzenie całości zagadnień związanych ze sportem burmistrzowi umożliwi sprawniejsze wykonywanie zadań publicznych oraz zapewni efektywne gospodarowanie środkami publicznymi. Jednocześnie burmistrz korzysta ze wsparcia komisji konkursowych, które pełnią funkcję organów opiniodawczo-doradczych w zakresie oceny wniosków o przyznanie środków finansowych z budżetu miasta. Ponadto przy Radzie Miejskiej funkcjonuje Komisja Budżetu i Rynku Pracy, odpowiedzialna za opiniowanie projektów uchwał budżetowych oraz ich zmian, obejmujących m.in. środki przeznaczane na sport, a także Komisja Rewizyjna, która sprawuje kontrolę nad wykonaniem budżetu w tym zakresie…” - czytamy w opinii prawnej (więcej poniżej)

Radni Rady Miejskiej oddają swoje kompetencje burmistrzowi.
Ten proces przyspieszył po ostatnich wyborach samorządowych:
"Do tego chce się zlikwidować Komisję Sportu, bo jest niepotrzebna – bo jest to wyłączna kompetencja Finstera. Spowoduje to zapewne, że: decyzje będą nietransparentne, eliminowane będą niewygodne osoby, brak będzie realnej kontroli. A granty przypadną tym, którzy wykonują polecenia i „siedzą cicho”. Prawda jest taka, że po rezygnacji Marka Szanka przewodniczyć tej komisji mogli Andrzej Plata i Marcin Gruchała, ale spowodowałoby to, że nie można by im było dać grantów sportowych. Dlatego Komisja Sportu w Chojnicach jest niepotrzebna." - dodaje Michał Gruchała.
* * *
Sytuacja w Chojnicach dochodzi do jakieś nieopisanej dotychczas granicy absurdu.
Najbardziej ciekawi postawa radnych z Koalicji Obywatelskiej. Czy poprą pomysł likwidacji Komisji Sportu? Jeśli tak, to winni zawnioskować do premiera Donalda Tuska o likwidację Ministerstwa Sportu... bo po co jakieś tam dodatkowe wydawanie pieniędzy, skoro szef rządu może sam podjąć decyzje?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz