Zamknij

Ubych: kiedy ktoś pyta: Czy jesteś dumny z bycia Gdynianinem?

Mariusz Sieraczkiewicz 18:18, 25.02.2026 Aktualizacja: 21:14, 25.02.2026
Skomentuj Ubych: kiedy ktoś pyta: Czy jesteś dumny z bycia Gdynianinem? foto nowakowskimarcin1 / pixabay.com

"Kiedy ktoś pyta: "Czy jesteś dumny z bycia Gdynianinem?", to jest to dla mnie pytanie przede wszystkim o postawę. O to, czy wierzę w miasto, nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem." - zainicjował Jakub Ubych, radny Gdyni.

Odcięli się od Kaszubszczyzny?

Radny porusza dość istotny problem, który bardzo mocno został obnażony podczas uroczystej sesji urodzinowej, kiedy to prowadzący włodarzy - prezydentka Aleksandra Kosiorek i przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Szemiot - nie uznali za stosowne odnieść się do kaszubskiej historii miasta w aspekcie szumnie zapowiadanego ogólnoświatowego Zjazdu Kaszubów, który ma z okazji 100 lecia Gdyni ma odbyć się i być jednym z wydarzeń rocznicowych.

Zestawiając to z przygotowaniami do Zjazdu, który odbył się w Szemudzie, tak naprawdę nie ma czego porównywać. Tam wójt Ryszard Kalkowski żył wydarzeniem od samego początku, promował je, zachęcał mieszkańców Pomorza do uczestnictwa, prezentował eventy, który były elementami nieodzownymi przy takim przedsięwzięciu. 

A w Gdyni cisza...

Nikt nic nie wie... Czeski film...

Dlatego ważna jest tożsamość miasta, jej budowanie na podstawie dziedzictwa jednoznacznie będącego spadkiem Abrahama, wójta Radtkego, księdza Jastaka, Skwiercza, Majkowskiego, Miotke, Prangi i Klebby.

Wojciech Szczurek i jego administracja nie zapominała o Kaszubach i ich dziedzictwie!

Dzień Jedności Kaszubów

Kiedy 100 lat temu Pomorze wróciło do macierzy, Gdynia była kaszubską wioską wtuloną między lasy a morski brzeg. Jednak znacznie wcześniej, bo ponad 7 stuleci temu, w bulli papieskiej Grzegorza IX znalazła się wzmianka o Kaszubach. Na wspomnienie tego wydarzenia ulica Świętojańska została udekorowana kaszubskimi flagami i banerami, bo od lat świętujemy tę rocznicę jako Dzień Jedności Kaszubów.

Gdynia dołącza w ten sposób do wielu miast Kaszub akcentujących rocznicę pierwszej wzmianki pisanej o Kaszubach w bulli papieskiej Grzegorza IX – 19 marca 1238 roku. W tym roku przypada 783. rocznica tego wydarzenia. Wspominamy ją w wielu miejscowościach Pomorza. Gdańszczanom przypomina dziś o tym flaga trzepocząca na Górze Gradowej.

Trzimta sã Drëchnë i Drëszë!

* * *

Ubych o Gdyni

"Przez lata mówiliśmy o niezwykłym, wręcz trudnym do wytłumaczenia lokalnym patriotyzmie naszego miasta. O tym, że tutaj Gdynianie nie tylko mieszkają, ale identyfikują się. Przekonanie, że Gdynia to nie adres, ale wybór i dla mnie było to bardzo prawdziwe i szczere.

Było to doświadczenie, które widziałem w rozmowach, w reakcjach na sukcesy i porażki miasta, w gotowości do obrony jego dobrego imienia. Ten rodzaj dumy nie brał się z przypadku. Wyrósł z historii miasta, które powstało z odwagi tysięcy ludzi, którzy przyjechali tutaj 100 lat temu za chlebem i nadzieją na lepsze jutro.

Ostatnie lata przyniosły jednak zjawisko, które budzi niepokój. Coraz częściej próbuje się podważyć samą ideę dumy z Gdyni, przedstawiając ją jako mit, narrację do obalenia, a nawet jako coś wstydliwego. Oczywiście, miłość do miasta nie może być ślepa. Krytyczne myślenie jest konieczne, ale czym innym jest odpowiedzialna analiza, a czym innym systematyczne rozbrajanie tożsamości.

Jeśli ktoś buduje przekaz, że to, co było fundamentem miasta, było wyłącznie iluzją to nie jest to krytyka, a działanie na szkodę wspólnoty.

Hasło "Gdynia - miasto z morza i marzeń" nie jest pustą frazą z folderu promocyjnego. Ono towarzyszy nam od przedwojnia. W nim zawiera się sens tego miejsca: odwaga myślenia dalej niż horyzont, gotowość do ryzyka, przedsiębiorczość, odpowiedzialność za coś więcej jak same granice miasta.

Jeśli dziś próbujemy je zrelatywizować tylko dlatego, że jest wygodne w sporze wyborczym, to podcinamy korzenie, z których wszyscy wyrastamy - niezależnie od tego, kto sprawuje władzę.

Chcąc brać odpowiedzialność za miasto, wiem jedno: mądra duma to nie samozadowolenie, a świadomość tego, co wyjątkowe i gotowość do pracy nad tym, aby cały czas szukać najlepszych rozwiązań, bo świat się zmienia.

Duma oznacza również odpowiedzialność i konsekwencję w ocenach. Nie można jednego dnia budować kampanii na ostrej krytyce, a drugiego zmieniać narrację o 180 stopni, gdy wymaga tego okoliczność. Taka zmienność podkopuje zaufanie, a bez zaufania nie ma wspólnoty.

Czy jestem dumny z bycia Gdynianinem?

Oczywiście! Nie dlatego, że wszystko było idealne. Nie dlatego, że nie widzę błędów, ale dlatego, że wiem, jaką drogę to miasto przeszło. Wiem, ile w nim pracy, odwagi i odpowiedzialności. I wiem, że największym kapitałem Gdyni nie są inwestycje ani materiały w social mediach, lecz ludzie, którzy wciąż chcą dla niej jak najlepiej.

Duma z miasta nie wyklucza krytyki, ona ją porządkuje, bo jeśli coś kochasz, nie niszczysz tego dla doraźnej korzyści. Tylko budujesz, nawet wtedy, gdy to trudniejsze." - podkreślił Jakub Ubych.

Kocham Gdynię

 

foto nowakowskimarcin1 / pixabay.com

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%