"Strona Biuletynu Informacji Publicznej Miasta Chojnice zamarzła. Od rana nie działa. Może to pokłosie wstrzymania części kursów przez Miejski Zakład Komunikacji w Chojnicach? A może pokłosie informacji z ZZO Nowy Dwór o opóźnieniach w odbiorze odpadów? Najpewniej BIPem zaczął rządzić lód i gołoledź. Może ktoś coś źle przeczytał i zamiast posypać solą poleciał na golasa? Wiemy, że w Chojnicach "wszystko się może zdarzyć " jak śpiewała swego czasu Anita Lipnicka." - mówił Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
Chojnice zawieszaniem Biuletynu Informacji Publicznej zbudowały swoją nową świecką tradycję...
Można powiedzieć, że to już swoista norma. Miesiąc bez zawieszenia strony to miesiąc stracony. I tak władze miasta z burmistrzem Arseniuszem Finsterem na czele ograniczają mieszkańcom dostęp do informacji. Jest to obowiązek samorządu! Tym samym władze Chojnic nic z tym nie robią. Mimo tego, że między innymi Michał Gruchała wielokrotnie zgłaszał ten problem.
Władze nadal nie dopuszczają mieszkańców do danych, które winny być cały czas dostępne.
To jednak wymaga określonej wiedzy i świadomości konieczności posiadania nowoczesnego i sprawnego Biuletynu Informacji Publicznej. A tak mamy samorząd, którego BIP jest archaiczny i niedostępny.
Ironizując można zadać pytanie - co było przed dinozaurami? Oczywiście BIP Chojnic!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz