Zamknij

Kocham Gdynię: koniec 32-letniej gdyńskiej tradycji WOŚP

Mariusz Sieraczkiewicz 22:20, 25.01.2026 Aktualizacja: 22:40, 25.01.2026
1 Kocham Gdynię: koniec 32-letniej gdyńskiej tradycji WOŚP foto Kocham Gdynię / FB

"Przez ponad trzy dekady tu biło jedno z najważniejszych serc WOŚP w Gdyni. W Teatrze Miejskim spotykali się wolontariusze, mieszkańcy, samorządowcy, artyści, przedsiębiorcy. Tu odbywały się legendarne aukcje, które zapoczątkowała Franciszka Cegielska - z wiarą, że Gdynia potrafi grać razem, ponad podziałami." - w niedzielny poranek tuż przed rozpoczęciem 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ogłosił Ruch Społeczny Kocham Gdynię.

Przypomnijmy, że w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni działał sztab miejski. Organizowane były licytacje, które prowadzili między innymi prezydent Wojciech Szczurek i wiceprezydent Michał Guć.

Prowadzone licytacje zbudowały swoją markę, przyciągały zarówno darczyńców, którzy przekazywali gadżety, zaproszenia, vouchery, pamiątki, jak i nabywców, którzy tłumnie meldowali się w Teatrze w dniu Finału w godzinach popołudniowych.

W tym roku Teatr Miejski sztabu nie powołał...

Nie odbyła się również licytacja. Tak o to obecne władze miasta (Kosiorek i Szemiot) swoim brakiem działania zniszczyli kilkudziesięcioletnią tradycję, rozpoznawalną nie tylko w Gdyni.

Brak sztabu to niepodważalnie ogromna wtopa nowej pani dyrektor Teatru, która nie do końca chyba rozumie Gdynię...?

Kuriozum jest tym większe, że do tego niszczycielskiego zdarzenia doszło w roku obchodów setnych urodzin miasta. Pokazuje to niezbicie, że władze oprócz deklaracji (i tak nie do końcach realizowanych - przykład Michała Szpaka, który miał wystąpić, a nie wystąpi) nie mają tak naprawdę pomysłu na Gdynię i realizację obchodów stulecia. Druzgocąca większość wydarzeń, rzekomo rocznicowych, to eventy realizowane od lat bez jakiejkolwiek spiny urodzinowej.

Jak zauważa Jakub Ubych, gdyński radny - brak sztabu w Teatrze i licytacji to zły sygnał dla mieszkańców.

"Przez te lata zbierano setki tysięcy złotych, ale tak naprawdę działo się coś więcej niż zbiórka pieniędzy. Powstawała wspólnota, ponieważ WOŚP w Gdyni współtworzyły instytucje wpisane w DNA miasta m.in.: Uniwersytet Morski w Gdyni, Akademia Marynarki Wojennej, Port Gdynia, a także firmy, które rosły razem z Gdynią, tak jak rosła Orkiestra.

To była historia ludzi, tych, którzy najpierw sami stali z puszką, a po latach przychodzili tu z własnymi dziećmi, ucząc je, że pomaganie to nie obowiązek, tylko naturalny odruch serca. Kolejne pokolenia, ale te same emocje i to samo miejsce.

Dziś tej tradycji nie ma w oficjalnym kalendarzu Władz Miasta, ale ona wciąż żyje w ludziach, wspomnieniach, zdjęciach i w opowieściach.

Tradycja nie znika sama. Tradycja znika, gdy przestajemy ją kontynuować. My, niezależnie od wszystkiego, dalej będziemy grać z WOŚP. Spotkacie nas w różnych miejscach, ale cały czas z tym samym przesłaniem." - czytamy w stanowisku RS Kocham Gdynię.

* * *

Nie ma co oczu przecierać. Gdynianie i Gdynianki doczekali niszczenia dziedzictwa stuletniego miasta...

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

jprdljprdl

0 0

Co to za psychiatryk jest.....jprdl

07:37, 26.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%