Upartyjnienie Gdyni bezsprzecznie stało się faktem. Jak za czasów nieboszczki komuny, kiedy to magistratem tak naprawdę rządził z innego gabinetu (niż prezydenta) towarzysz sekretarz PZPR.
Dziś mamy powrót do przeszłości i nowi towarzysze sekretarze rządzą Gdynią, kiedy prezydentka pełni bardziej funkcję reprezentacyjną. Tam pójdzie w trampkach na Galę Policji, gdzie indziej powierci w stelażu przy sadzonym drzewku lub podjedzie na rowerku pod Gdynię Arenę albo zatańcuje poloneza na studniówce. Taka prezydentka...
Po raz pierwszy od 1990 roku (czyli pierwszych wolnych wyborów samorządowych) urzędnicy gdyńskiego ratusza zaczęli uzewnętrzniać się politycznie. Nie do pomyślenia za czasów Wojciecha Szczurka. Jednak wraz z nową prezydentką i koalicją z Koalicją Obywatelską do Urzędu Miasta Gdyni znów wdarło się partyjniactwo i „rządy towarzyszy”.
Najpierw dyrektor Mariusz Bzdęga zachwalał Tadeusza Szemiota, teraz naczelnik Paweł Filar wygłasza peany na cześć przewodniczącego Rady Miasta Gdyni.
[ZT]81140[/ZT]
I tak mamy sytuację, w której Urząd Miasta Gdyni stała się przestrzenią działalności partyjnej...
„Szanowni Państwo, ci z Was z którymi się jeszcze nie znam, moi drodzy, 8 marca, mamy przede wszystkim Dzień naszych kochanych kobiet, ale w ten dzień odbędzie się również pewne wydarzenie, które może mieć wpływ na życie Gdyni. Mianowicie odbędą się wewnętrzne wybory do gdyńskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Niby nie dotyczy większości z Was, a jednak pośrednio o nas się to "ociera", ponieważ wskazuje, którzy ludzie będą mieli wpływ na dalsze losy Gdyni. Jednym z kandydatów na przewodniczącego powiatowych struktur KO jest Tadeusz Szemiot. Przewodniczący Rady Miasta, człowiek z którym kiedyś,walczyliśmy o invitro dla Gdyni. Człowiek konsyliacyjny z dużym doświadczeniem, który moim zdaniem gwarantuje stabilność. Tak więc dla tych co będą głosować, polecam kandydaturę.” (zachowana pisownia oryginalna) - napisał Filar.
Jak widać Naczelnik Wydziału Inwestycji Paweł Filar podaje użytkownikom określenie charakteru Szemiota, które nie jest powszechnie znane. Nie wiadomo bowiem, co kryje się pod pojęciem „konsyliacyjny”...
Być może Filarowi chodzi o słowo koncyliacyjny, jednak mógł przecież edytować, jest tak ważnym naczelnikiem i działaczem, że raczej powinien wiedzieć o czym pisze. Dlatego trzeba założyć, że rzeczywiście chodzi mu o to, że Szemiot jest konsyliacyjny, bez względu co to stwierdzenie oznacza. Bo może jest to jakiś tajemniczy szyfr albo hasło znane tylko zwolennikom przewodniczącego?
W każdym razie osoba, która dąży do pojednania jest koncyliacyjna!
Stwierdzenie pochodzi od słowa koncyliacja – to jedna z metod alternatywnego (pozasądowego) rozwiązywania sporów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz