Zamknij

Słowa ubeka są dla Finstera drogowskazem?

Mariusz Sieraczkiewicz 22:25, 06.03.2026 Aktualizacja: 22:25, 06.03.2026
Skomentuj Słowa ubeka są dla Finstera drogowskazem? foto archiwum

Była szafa Lesiaka, jest telefon Finstera...

Chojnice nadal żyją sprawą „pomówienia” radnego Zdzisława Januszewskiego przez burmistrza Arseniusza Finstera o rzekomą współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa.

Włodarz zrobił z tego wielkie halo... a wszystko na podstawie tylko słów ubeka, który nie przedstawił żadnego dokumentu czy zdjęcia lub nagrania. Tylko słowa i to z ust człowieka powszechnie uważanego za manipulanta, który sam próbował dorabiać „złe strony” niewygodnym działaczom i księżom. Osoba kompletnie niewiarygodna i reprezentująca najgorszą część ubecji...

Na słowach takiego człowieka Finster zbudował własną narrację, którą podzielił się nie tylko z Instytutem Pamięci Narodowej (bo tam wysłał pismo w sprawie sprawdzenie Januszewskiego), ale również za pośrednictwem mediów – z mieszkańcami Chojnic, których chciał poinformować o tym, że pewien ubek powiedział mu, że Januszewski miał w okresie komuny robić to czy tamto.

Kompletny stek bzdur, przeinaczeń i manipulacji!

Po sprawdzeniu w IPN okazało się, że Zdzisław Januszewski nie figuruje w żadnej bazie TW (tajny współpracownik) czy KO (kontakt operacyjny).

Dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej czesane była już wielokrotnie. Nikt jednak nigdy nie znalazł nic co by nawet w najmniejszym stopniu potwierdzało, że Zdzisław Januszewski w jakikolwiek sposób mógł sprzeniewierzyć się lub zdradzić swoje ideały czy kogokolwiek z kim w okresie PRL miał styczność.

Był za to inwigilowany, prześladowany i przesłuchiwany przez SB. W wyniku swojej niepokorności musiał opuścić Chojnice już okresie szkoły średniej, gdyż pojawiła się obawa aresztowania, a nawet osadzenia w więzieniu za wrogi stosunek do socjalizmu.

I choć, jak sam twierdzi – żadnym bohaterem czy działaczem opozycyjnym nie był, to swoją postawą wielokrotnie pokazał, że Polskę Ludową traktuje jako okres przejściowy i wierzy w to, że dożyje czasów, w których znów będzie Rzeczypospolita Polska, w której mieszkać będą wolni ludzie, a niepodległość kraju stanie się faktem.

Dziś, żadne ubeckie działania i manipulacje nie są wstanie podważyć postawy radnego Zdzisława Januszewskiego. Atak na niego należy jednoznacznie odbierać jako wyraz strachu i indolencji.

Murem za Zdzisławem!

Po upublicznieniu informacji o wniosku burmistrza do IPN Zdzisław Januszewski spotkał się z ogromem wyrazów poparcia.

Za radnym stanęła jednoznacznie Marzenna Osowicka, również radna Chojnic:

Swoje stanowisko Osowicka wygłosiła podczas konferencji prasowej 2 marca br. na Starym Rynku w Chojnicach przed budynkiem ratusza. Wraz z nią w konferencji wzięli udział dr Marcin Wałdoch oraz chojnicki radny Kamil Kaczmarek.

Jak określiła radna: „Sprawa dotyczy obrony radnego RM Zdzisława Januszewskiego oskarżonego o kłamstwo lustracyjne przez esbeckiego donosiciela uwierzytelnionego przez burmistrza.”

NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI BURMISTRZA ARSENIUSZA FINSTERA?

PROTEST PRZECIWKO OPLUWANIU I ZASTRASZANIU MIESZKAŃCÓW CHOJNIC!

"Zwołaliśmy tę konferencję, ponieważ w naszym mieście Chojnice, zarządzanym przez burmistrza Arseniusza Finstera od lat 27, zaistniała sytuacja bulwersującego przekroczenia dopuszczalnych norm etycznych.

W swoistym pojmowaniu moralności burmistrz uwierzytelnił, skierowany przeciwko radnemu Zdzisławowi Januszewskiemu, esbecki donos, wysyłając go (tak zapewnił) do Instytutu Pamięci Narodowej.

Wcześniej Arseniusz Finster zastraszył radnego w toalecie w przerwie minionej sesji „pozdrowieniami od porucznika Pazdy”. Szantażowanie w toalecie radnego - robi mi się niedobrze na samą myśl. To charakter i metoda Arseniusza Finstera. Zastraszanie radnego – ogromnie zasłużonego dla naszego miasta w działaniach na rzecz wolności i suwerenności naszego kraju – oraz powtórne straumatyzowanie patrioty, który w okresie komuny przeszedł przez traumę bycia wzywanym i inwigilowanym przez zamordystyczny Urząd Bezpieczeństwa.

Burmistrz wybrał sobie jako swoją ofiarę i cel bezpodstawnego ataku osobę, która jest emerytem i seniorem, czyli jedną z osób z bezbronnej grupy wśród naszych mieszkańców.W zasadzie trudno zliczyć wszystkie nieczyste zagrania burmistrza, totalny brak zasad gry fair – play wobec osób o odmiennym zdaniu, brak etyki, brak hamulców moralnych.Ale rejestr tych świństw powstaje, wybrzmi donośnie i dobitnie…Składanie donosów na niewygodne osoby, to chyba „specjalność” burmistrza Finstera: W przypadku pani doktor Eweliny Gierszewskiej to był „OBOWIĄZEK”. W kłamliwym oskarżeniu niewinnych pracownic filii Miejskiej Biblioteki Publicznej o fałszowanie danych dotyczących czytelnictwa – „OBRZYDZENIE DLA OSÓB, KTÓRE FAŁSZUJĄ STATYSTYKI”.

W sytuacji ohydnego donosu esbeka na opozycjonistę – „OSTROŻNOŚĆ”. Prawda, jaka hipokryzja? Jaki faryzeizm? Dorabianie ideologii do podłości, które wyrządza się ludziom? Do czego jeszcze potrafi posunąć się ktoś taki???Uważam, że te zachowania burmistrza ukazują jego degrengoladę, poniżenie powagi urzędu oraz poniżenie powagi naszej wspólnoty gminnej wszystkich mieszkańców i dyskwalifikuje go jako reprezentanta tego urzędu i gminy miejskiej. Jest to najbardziej ohydna rzecz, jaka wydarzyła się w tym urzędzie w wolnej Polsce. I nie mówię tu w kategoriach moralności, ale w kategoriach etyki.Metody jak w Urzędzie Bezpieczeństwa. Czy ratusz zmienił się w Urząd Bezpieczeństwa???

Uważam, że najbardziej karygodne w historii tego urzędu to naruszenie dobrego imienia i statusu urzędu przez burmistrza Arseniusza Finstera (o ubeckim charakterze szantaż w kiblu i wspieranie ubeckiego oficera w jego kłamstwach, a wręcz tajna współpraca z tą kreaturą). Czy burmistrz miasta może postępować tak niegodnie? Niszczyć ludzi? Zastraszać? Opluwać? Czy osoba pozbawiona kręgosłupa moralnego może sprawować zaszczytną funkcję Ojca naszego miasta?" - oświadczyła Marzenna Osowicka.

Chojniczan nie tylko bulwersuje kwestia oczerniania Zdzisława Januszewskiego na podstawie słów ubeka, ale również sposób w jaki burmistrz przekazał to społeczeństwu.

"Burmistrz próbuje zaklinać rzeczywistość tworząc bezprecedensowy przypadek nagonki na radnego opozycji. W wywiadzie przyznał, że sam zadzwonił do Kazimierza Pazdy, czego efektem było napisanie przez esbeka donosu na radnego. Obrzydliwa ustawka jak za najgorszych czasów peerelowskiej komuny - sianie dezinformacji i opluwanie człowieka. Z naszej strony nie ma i nie będzie zgody na tak brutalny atak z ratusza - medialne grillowanie donosem, zanim nadeszła odpowiedź z IPN-u. To na tę odpowiedź burmistrz Finster powinien był zaczekać, a dopiero potem robić aferę obłudnie zasłaniając się „obowiązkiem”. A dlaczego nie zaczekał, tylko użył donosu, oskarżył i napiętnował Zdzisława Januszewskiego? Bo akta IPN-u nie zawierają dowodów obciążających radnego, bo afery, na którą liczył burmistrz - nie będzie! I dlatego tak się pośpieszył.Natomiast opozycja zebrała dowody, w jak niegodny, nieetyczny sposób postąpił burmistrz Chojnic wobec jej przedstawiciela. I nawet brak kręgosłupa moralnego nie uzasadnia takiej podłości." - dodała Osowicka.

Wyrazy poparcia skierowała również Mirosława Dalecka, radna powiatu chojnickiego, która już wielokrotnie spotkała się z atakami na jej osobę ze strony „małych” ludzi, którym obca jest uczciwość i odpowiedzialność.

„Radny miejski Zdzisław Januszewski, który mandat radnego pełni już czwartą kadencję był do tej pory siedmiokrotnie sprawdzany i nigdy niczego nie znaleziono, by na kogokolwiek donosił. I nagle po tylu latach okazuje się, że burmistrz dzwoni do byłego esbeka w sprawie radnego Januszewskiego i nagle ten przysyła do "Arkadiusza" Finstera (nie ma takiego adresata w urzędzie) list, żeby zniszczyć reputację radnego opozycyjnego.

Teraz widać jakie to są działania esbeckie w dzisiejszych czasach wymierzone w osobę niewygodną, aby zamknąć usta radnym z opozycji.

Osobiście znam te podłe praktyki, bo już doświadczyłam hejterskiego baneru wymierzonego przeciwko mojej osobie podczas meczu na stadionie Chojniczanki, fałszywego konta w mediach społecznościowych obrażającego moją osobę, ekspresowego, fałszywego procesu karnego i kłamliwego listu wystosowanego przez burmistrza przeciwko mnie i odczytanego na sesji rady powiatu oraz wielu innych podłości na sesjach i w przestrzeni publicznej, gdzie słaby człowiek dawno by się załamał i mogłoby dojść do tragedii z takiego zmasowanego ataku hejtu, pomówień i oszczerstw, które przez lata doświadczałam. A najgorsi w tym wszystkim są niektórzy lokalni tzw. dziennikarze, którzy tym wszystkim uczestniczą i też przyczyniają się do zniesławiania uczciwych radnych.” - podkreśliła Dalecka.

Michał Gruchała nie ukrywał swojego oburzenia i w ostrych słowach podsumował postawę burmistrza.

„Mamy marzec 2026 roku, a w mieście Chojnice wybuchła „ubecka afera". Otóż Burmistrz Chojnic Ostatniej Kadencji – otrzymuje od kanalii, aparatczyka SB Kazimierza Pazdy, donos na radnego Zdzisława Januszewskiego (działacza opozycji demokratycznej w latach 80., członka „PAX-u"), z którego wynika, że ten miał być tajnym współpracownikiem i donosić na swoje opozycyjne środowisko.Następnie Finster w przelocie przekazuje Zdzisławowi Januszewskiemu: „Masz pozdrowienia od pana porucznika Kazimierza Pazdy". Czy to zdanie pasuje do kogoś, kto jest całkowicie obcą osobą?Z nieoficjalnych informacji wynika, że stan zdrowia tej kanalii SB-ckiej, Kazimierza Pazdy, każe traktować wszystkie jego oświadczenia jako całkowicie niewiarygodne. To, że Finster uwierzył i musiał donieść na radnego, może świadczyć albo o jego całkowitej ignorancji, albo...? Być może było to przemyślane działanie, inspirowane choćby przez samego Finstera, mające na celu zniszczenie uczciwego człowieka ubeckimi metodami – przez oskarżenie na podstawie sfałszowanych dowodów?Chciałbym powiedzieć z całą stanowczością: nie wyobrażam sobie, by samorządowiec, który być może stosuje metody SB-ckie, mógł dalej wykonywać mandat burmistrza. Skąd u niego takie metody?” - podsumował Gruchała.

Sprawę skomentował również dr Marcin Wałdoch

* * *

I tak, po 27 latach po rzekomym upadku komuny, nadal mamy do czynienia z metodami "rodem z Rakowieckiej", którymi uderza się w opozycyjnego radnego. Na szczęście za Zdzisławem Januszewskim natychmiast stanęli jego przyjaciele i mieszkańcy, dla których prawda jest najważniejsza. Nie da się jej zakryć żadnymi manipulacjami czy "rewelacjami" ubeka, który był szkolony do tego, by przeinaczać, oczerniać, niszczyć...

Tu należy jednoznacznie przypomnieć - karma wraca...

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%