Zamknij

Januszewski: czym właściwie jest KORMiL? ...Brzmiało atrakcyjnie, choć od początku było kłamstwem

Mariusz Sieraczkiewicz 14:33, 06.03.2026 Aktualizacja: 14:50, 06.03.2026
Skomentuj Januszewski: czym właściwie jest KORMiL? ...Brzmiało atrakcyjnie, choć od początku foto archiwum

Sławomir Januszewski z Bryzy po prawie dwóch latach od wyborów samorządowych dokonał podsumowania powołania klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, Ruchów Miejskich i Lewicy, powszechnie znanego jako KORMiL.

Konflikt narastał...

Jak wiadomo z Bryzy (lub poparciem Bryzy, bo to różnie przekonywała dwójka radnych - Małgorzata Wójcik i Norbert Anisowicz) do Rady Miasta dostało się dwoje kandydujących. Dość szybko jednak odwrócili się od macierzystej organizacji i całkowicie "rzucili się w ramiona Tadeusza Szemiota", zdradzają Bryzę i odcinając się od Sławomira Januszewskiego. Jak pokazuje rzeczywistość - dziś są jedynie mało znaczącymi trybikami służącymi jako maszynki do głosowania.

Walka o jawność i transparentność działań władzy, czym od lat zajmuje się Bryza, zaczęła mocno uwierać partyjnym działaczom, wtedy jeszcze Platformy Obywatelskiej. Mowa o części popierającej Tadeusza Szemiota i Tadeusza Aziewicza, który w ostatnich wyborach parlamentarnych odniósł druzgocącą porażkę.

Nie mniej jednak przez kilka pierwszych tygodni po wyborach w taki czy innym sposób mamiono Januszewskiego potencjalnym udziałem w strukturach "władzy".

Bryza dalej kontynuowała swoją działalność nie zmieniając narracji w stosunku do rządzących, bo nie chodzi o nazwiska, a o procedury, zachowania, postawy i działania, które władza winna kierować w interesie mieszkańców.

Dlatego właśnie do felietonu Sławomira Januszewskiego należy podejść z odpowiednim namaszczeniem i zrozumieniem partyjnych metod, które mają ogniskować się na politycznych celach, w zasadzie z interesem Gdynian nie mających nic kompletnie wspólnego.

Januszewski przypomina i przybliża

Pamiętacie kampanię wyborczą - te hasła Szemiota i Piesiewicza, że w Gdyni tworzy się najszersza w Polsce koalicja partii politycznych i ruchów miejskich?

Brzmiało atrakcyjnie, choć, jak dziś wiemy, od początku było kłamstwem.

A co zostało po wyborach?

KORMiL - czyli zlepek rzekomo kilku organizacji, w skład którego wlicza się Koalicję Obywatelską, podobno jakieś Ruchy Miejskie i Lewicę, to jedno wielkie oszustwo.

Ten dziwny twór powstał po wyborach, mając na celu przekonywanie mieszkańców o rzekomej sile tej bardzo słabej „koalicji”, bez mandatu większości mieszkańców. Jedyny cel to budowanie postaci „wielkiego lidera” Szemiota.

W KORMiL-u nie ma żadnych Ruchów Miejskich ani Lewicy.

Znajdziecie tam członków Koalicji Obywatelskiej (PO i Inicjatywy Polska) + kilka „wolnych elektronów” i patoinfluencera partii Razem.

Jedyna przedstawicielka Lewicy (ewidentnie w kryzysie tożsamości), która dostała się do Rady Miasta właśnie z ich poparciem, występując w rolkach z posłanką Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, dziś od Lewicy się odcina.

Została za to członkinią PO - frakcji Szemiota. Pani posłanka musi być dumna z takiej działaczki. Ehhh…

Piesiewicz już dawno nie jest przedstawicielem żadnego ruchu miejskiego. Aktywnie działa wraz z politykami PO na rzecz tej partii, czego zresztą nie kryje przy werbowaniu ludzi, otwarcie informując ich, że Miasto Wspólne ściśle współpracuje z PO.

W samej kooperacji nie byłoby może nawet nic złego, ale ta „współpraca” to zwykłe knucie i wycinanie innych aktywistów, a nie praca na rzecz mieszkańców.

To Szemiot i Piesiewicz zniszczyli Koalicję Ruchów Miejskich w imię własnych interesów. Zdemolowali na etapie kampanii wyborczej Stowarzyszenie Gdynianka, a także próbowali i nadal próbują zniszczyć Bryzę.

Szerzą kłamstwa, stosują cenzurę, blokują członków prawdziwych ruchów miejskich w mediach społecznościowych, głosują przeciw wszystkim społecznym inicjatywom na rzecz jawności i szerszego dostępu mieszkańców do informacji.

Bo przecież mieszkańcy nie mogą się dowiedzieć, jak oni - tak naprawdę - są słabi.

Jeśli spojrzycie wstecz na poprzednie kadencje Rady Miasta, zobaczycie, że PO miała zwykle 4 lub 5 radnych. To pokazuje realną siłę i pozycję PO w Gdyni, będącą efektem ponad 20 lat nieudolnych działań Aziewicza i Szemiota. Czyli taka niby opozycja, ale nie za bardzo

Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale widziałem to na własne oczy w ostatniej kampanii wyborczej.Szemiot miał ogromny problem z zebraniem 22 kandydatur na listy wyborcze.

Uwierzycie? On nie miał żadnego zaplecza.

Co się stało po wyborach?

Szemiot nadal miał tylko 5 radnych (i to pomimo zaangażowania w kampanię mnóstwa pieniędzy, wysiłku wielu polityków i posłów): siebie, Bzdęgę, Bysewską, Śrubarczyk-Cichowską i Aziewicza.

Pamiętajcie, że Marcus da Silva to inna (wroga) frakcja PO.

To za mało żeby zbudować mit „wielkiego przywódcy”.

Tu pojawia się pomysł KORMiLu: zaczyna się knucie, kupowanie ludzi funkcjami, stanowiskami oraz "anulowanie" niewygodnych ludzi.

I tak od blisko 2 lat karmieni jesteście kłamstwem o jakimś KORMiLu, który nie istnieje.

To może następny post o tłustych kotach gdyńskiej KO?

Sławomir Januszewski

Bryza

#kormiltościema

#bryzadlawas

#SławomirJanuszewski

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%