Ale już prezydentka może w trampkach uczestniczyć w święcie Policji. A co? Niech widzą jakie ma wspaniałe „trampelówki”!
Osobowość, charakter czy mentalność to cechy, które budują każdego człowieka. Jednak kiedy mamy do czynienia z szefową dużego miasta sprawa nabiera całkiem innych wymiarów niż w przypadku „zwykłego Kowalskiego”.
Osoba piastująca najwyższe stanowisko w gminie – mieście ma reprezentować wszystkich mieszkańców, co determinuje jej wygląd, a przynajmniej powinno. Dlatego wygląd jest bardzo ważny i stanowi bezdyskusyjnie jeden z najważniejszych elementów oceny. Włosy, makijaż, paznokcie i strój to jest oceniane na każdym kroku.
Sprawa zaczyna budzić kontrowersje, kiedy dobór elementów wyglądy lub ich wykonanie odbywa się w godzinach pracy. Co by było, gdyby nagle nauczycielki w trakcie zajęć lekcyjnych zaczęły biegać do fryzjera czy na manicure albo stomatolożki (i to w trakcie wiercenia zęba) albo kierowcy autobusów czy trajtków. Dojeżdża na taki eSka czy „dwudziestka czwórka” w określone miejsce i pasażerowie słyszą: „proszę państwa teraz godzinna przerwa – idę zrobić pazurki”.
A prezydentka? Kto jej zabroni w czasie, za który płacą jej mieszkańcy, brylować po salonach „pinkności”? Taki mamy w Gdyni klimat? Pokuta nabiera coraz bardziej groteskowych kształtów...
Sprawa wylała się i prezydentka została przyłapana w godzinach pracy na prywatnych ceregielach.
„Korzystanie przez Prezydentkę ze służbowego samochodu z kierowcą w celach prywatnych?
Dbanie o swój wizerunek jest ważne, osoba reprezentująca nasze miasto powinna być zadbana, odpowiednio ubrana i po prostu przyzwoita. Od osób na świeczniku wymaga się więcej, bo mają być przykładem, z którego możemy być dumni.
Ale co w sytuacji, gdy w tygodniu w środku dnia, służbowym autem kierowca przywozi Prezydentkę na manicure i czeka pod salonem beauty dwie godziny?
Są granice między dbaniem o wizerunek, a korzystaniem z przywilejów.
Na nieszczęście dla Prezydentki, jeden z mieszkańców to zobaczył, zrobił zdjęcie i opublikował. Komentarz został zablokowany przez UM, ale… ktoś zdążył zrobić screen.” - czytamy w informacji na temat działań prezydentki w godzinach służbowych.
Tak, ale najlepszym będą decyzje Gdynian i Gdynianek w komisjach obwodowych w czasie następnych wyborów samorządowych, oczywiście przy założeniu, że Aleksandra Kosiorek zdobędzie się na tyle odwagi, by znów „pooszukiwać” mieszkańców w kampanii wyborczej i wystartuje do biegu o reelekcję.
foto albertoadan / pixabay.com
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz