"Nowe władze miasta Gdyni nie zmieniają polityki względem zabytków przy ul. Folwarcznej - nie mają pomysłu na opiekę nad zabytkami i nie chcą korzystać ze wsparcia mieszkańców."
- zaczyna Nasze Orłowo podsumowując dotychczasowe starania o uratowanie zabytków dzielnicy.
Na początku tego roku stowarzyszenie informowało:
"Gdy po naszej interwencji w 2020 r. zamontowano nowe rynny mieliśmy nadzieję, że uda się odpowiednio zabezpieczyć zabytkowe budynki folwarczne. Tak się jednak nie stało a ich stan z każdym rokiem staje się coraz gorszy.
Na zdjęcia wykonane w styczniu 2024 r. ciężko patrzeć. Odpadający tynk, niszczejąca cegła – i przede wszystkim brak jakiegokolwiek nadzoru nad stanem technicznym obiektów. A mowa o dawnym budynku mieszkalnym i stajni, które tworzyły kompleks folwarczny obok dworku przy ul. Wrocławskiej.
W latach 2019-2020 podnosiliśmy sprawę złego stanu technicznego, który był spowodowany uciętymi rynnami. Wówczas woda spływając po ścianach zdarła tynk i uszkodziła cegły. Chociaż ubytki w rynnach zostały uzupełnione, to jednak od tego czasu nie były w stosunku do uszkodzonych miejsc podejmowane żadne czynności zmierzające do naprawienia zniszczeń lub ich zabezpieczenia przez właściciela. Zaskutkowało to pogłębiającą się z roku na rok dewastacją obiektu przez czynniki naturalne, takie jak deszcz, czy mróz."
Więcej: naszeorlowo.pl/zabytki-przy-folwarcznej/
Pisaliśmy również o tym
::news{"type":"see-also","item":"42074"}
::news{"type":"see-also","item":"38939"}
* * *
Jako organizacja, która poparła działania Gdyńskiego Dialogu Nasze Orłowo włączyło się w promocję kandydatki na prezydenta miasta Aleksandry Kosiorek. W sobotę, 27 stycznia br. zorganizowano spacer po Orłowie.

Działacze stowarzyszenia liczyli, że po wygranych wyborach Kosiorek zajmie się ochroną zabytków Orłowa. Jednak na razie odbijają się od muru urzędniczego...
::news{"type":"see-also","item":"64704"}
Sytuacja musi być już na ostrzu noża. Adam Stelmaszewski, prezes Naszego Orłowa opublikował oświadczenie, w którym przedstawia zarzuty wobec administracji Aleksandry Kosiorek i brak działań w obszarze gdyńskich zabytków.
Po tym, jak spodziewaliśmy się nowej jakości w zarządzaniu miastem i wypełnienia obietnic wyborczych przez Gdyński Dialog, nowa wiceprezydent Oktawia Gorzeńska nie zamierza zatrzymać terenów przy ul. Folwarcznej we władaniu miasta, poprzestając na tymczasowym wstrzymaniu przetargu. Co więcej, w związku z tym uważa podejmowanie prac renowacyjnych za wątpliwe, skoro nie ma w planach docelowego zagospodarowania budynków przez miasto lub ich wydzierżawienia.
Należy przypomnieć, że stałe zachowanie tych terenów we władaniu miasta oraz oddanie ich mieszkańcom było jednym z naszych postulatów w kampanii wyborczej. Obecnie władze miasta mają możliwość pozyskiwania środków na remont zabytków, jak nigdy wcześniej, podobnie mogą ten cel realizować poprzez organizacje pozarządowe, które również mogą pozyskiwać zewnętrzne dofinansowania.
Jednak w urzędzie miasta w Gdyni bez zmian, podobnie jak za Szczurka wciąż brak jest wizji, brak jest woli współpracy z mieszkańcami. Wnoszące o zajęcie się zabytkiem Stowarzyszenie Nasze Orłowo nie zostało zaproszone do rozmów przed udzieleniem odpowiedzi, pomimo że wielokrotnie deklarowaliśmy nowym władzom miasta gotowość pomocy w wartościowym zagospodarowaniu obiektów zabytkowych. Nasza nasza gotowość do wsparcia pozostała jednak bez odpowiedzi, a nowe władze miasta na opiekę nad zabytkami nie mają żadnego pomysłu.
To można uznać za odpowiedź na pismo wiceprezydentki Oktawii Gorzeńskiej:

* * *
Jak na to stanowisko zareagują inne organizacje pozarządowe, co zrobi Bryza, Gdynianka, Towarzystwo Przyjaciół Orłowa... czy ktoś podejmie rękawicę i stanie w jednym szeregu z Naszym Orłowem?
Zawsze może okazać się, że pomocną dłoń wyciągnie największy klub w Radzie Miasta albo nawet sama Samorządność, która szuka punktu zaczepienia do rozpoczęcia nowej drogi po władzę w Gdyni.
Kadencja zapowiada się coraz ciekawsza...
1 0
Może Stelmaszewski spłaci dług miasta, który zaciągnął Szczurek, tak żeby moje dzieci nie spłacały odsetek. Wtedy wszystko da się zrobić tak jak sobie życzy
0 0
Zdecydowanie nie jest to głowa tego stanu rzeczy, który istnieje w Gdyni.
Jest wielu zainteresowanych w tym, *aby było, tak jak było w tej naszej demokracji*.
Widać to po układach, które nawiązują się w Radzie Miasta i zachowaniach jej członków. Zdecydowanie większość z nich jest tam dla własnego interesu, a nie dla pracy na rzecz miasta.
Dlatego oczekiwanie, że po zniknięciu jednej osoby coś się diametralnie zmieni, jest zwykłą naiwnością.
Walki i przepychanek jest na lata, grunt, aby trzymać się konsekwentnie wybranego kierunku.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz