Mariola Zmudzińska - Burmistrz Gminy Żukowo spotkała się z Posłem na Sejm RP Stanisław Lamczyk. Rozmowa dotyczyła m.in. dynamicznego rozwoju gminy i realizowanych obecnie inwestycji.
- Gmina Żukowo rozwija się w bardzo szybkim tempie, dlatego nieustannie poszukujemy rozwiązań, które pozwolą nam jeszcze skuteczniej odpowiadać na potrzeby mieszkańców. Wśród naszych priorytetów znajdują się m.in. inwestycje drogowe i infrastrukturalne, jak i działania związane z bezpieczeństwem energetycznym - podkreśliła Burmistrz Mariola Zmudzińska.
Podczas spotkania omówiono najważniejsze inwestycje realizowane obecnie na terenie gminy, a także przedsięwzięcia planowane do realizacji w najbliższych latach. Jednym z poruszanych tematów były również plany związane z utworzeniem spółdzielni energetycznej.
Tu warto przypomnieć, że poseł Stanisław Lamczyk jest żywo zainteresowany modernizacją linii kolejowej 201. Rok temu składał interpelację do ministra infrastruktury w sprawie istotnych nieprawidłowości przy projektowaniu i planowaniu przez PKP SA przebudowy linii kolejowej nr 201.
Według posła Lamczyka, wbrew obowiązkowi, inwestor – PKP Polskie Linie Kolejowe SA – nie zapewnił:
Zaniedbania te są tym bardziej niepokojące w świetle wyników badań akustycznych i pomiarów drgań zleconych przez mieszkańców gminy Stężyca dla budynków zlokalizowanych w pobliżu planowanego przebiegu linii LK 201. Z wykonanych ekspertyz jednoznacznie wynika, że:
Sprawa dotyczyła sąsiedniej gminy Stężyca, ale doskonale można ją dopasować również do gminy Żukowo.
W aspekcie rozmowy posła Lamczyka z burmistrz Zmudzińską o planach związanych z utworzeniem spółdzielni energetycznej w Żukowie należy przywołać interpelację parlamentarzysty w sprawie braku przepisów dla społeczności energetycznych.
Transformacja energetyczna, jaka obecnie dokonuje się w Polsce, ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa oraz jakości życia obywateli. Wymaga ona jednak podejścia całościowego, uwzględniającego zarówno uwarunkowania techniczne krajowego systemu elektroenergetycznego, jak i aspekty ekonomiczne oraz społeczne.
Polski system elektroenergetyczny wciąż opiera się w dużej mierze na modelu scentralizowanym, zarówno w zakresie wytwarzania, jak i przesyłu energii elektrycznej. Specyficzna topologia sieci powoduje, że nie wykorzystuje się w pełni potencjału energetyki rozproszonej. W tym kontekście zasadne jest dążenie do modelu, w którym sieci dystrybucyjne funkcjonują w sposób bardziej autonomiczny – jako układy bilansujące lokalnie popyt i podaż energii, natomiast sieci przesyłowe pełnią funkcję wyrównawczą, odbierając nadwyżki lub uzupełniając niedobory energii.
Operatorzy systemów dystrybucyjnych powinni w większym stopniu pełnić rolę rynku technicznego, odpowiedzialnego za utrzymanie parametrów jakościowych energii, natomiast system przesyłowy – zgodnie z postulatami ekspertów, powinien zostać uzupełniony o wyodrębniony, niezależny segment odpowiedzialny za bilansowanie i bezpieczeństwo pracy systemu. Transformacja energetyczna powinna być prowadzona w sposób holistyczny, obejmujący również ciepłownictwo oraz procesy cyfryzacji, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju autonomicznych struktur w ramach sieci niskiego i średniego napięcia.
W tym kontekście kluczowe znaczenie ma dekompozycja bezpieczeństwa energetycznego, obejmująca trzy podstawowe wymiary: techniczny (zapewnienie stabilnych dostaw), ekonomiczny (konkurencyjność cenowa) oraz środowiskowo-społeczny (zrównoważony rozwój). W wymiarze technicznym niezbędne jest zwiększenie niezawodności infrastruktury oraz elastyczności systemu. W wymiarze ekonomicznym kluczowe pozostaje zapewnienie stabilnych i akceptowalnych cen energii. W wymiarze środowiskowym konieczne jest przyspieszenie transformacji w kierunku źródeł nisko i zeroemisyjnych oraz poprawa efektywności energetycznej.
Jednocześnie należy podkreślić, że dla zwiększenia elastyczności systemu niezbędne jest aktywne zaangażowanie społeczne oraz rozwój społeczności energetycznych. Stanowią one istotny element budowy konkurencyjnego rynku energii, przeciwdziałając nadmiernej koncentracji oraz wspierając obniżanie kosztów energii dla odbiorców końcowych.
Obecna sytuacja systemowa budzi jednak poważne wątpliwości. W praktyce dochodzi do okresowego wyłączania znaczących mocy odnawialnych źródeł energii, przy jednoczesnym ograniczaniu możliwości przyłączania nowych instalacji. Równocześnie stopień wykorzystania istniejącej infrastruktury sieciowej pozostaje relatywnie niski, co wskazuje na potrzebę głębokiej reformy modelu zarządzania systemem elektroenergetycznym.
W powyższym kontekście szczególnego znaczenia nabiera rozwój obywatelskich społeczności energetycznych (OSE), które mogą stanowić jeden z filarów nowoczesnego, rozproszonego systemu energetycznego. Niestety, pomimo formalnego umocowania w przepisach krajowych, pozostają one obecnie w praktyce pozbawione możliwości działania.
Na podstawie przeprowadzonej analizy oraz licznych sygnałów napływających od środowisk zaangażowanych w rozwój energetyki obywatelskiej należy jednoznacznie wskazać, że w Polsce nie dokonano pełnej i skutecznej transpozycji przepisów prawa Unii Europejskiej, w szczególności dyrektywy 2019/944 oraz powiązanych regulacji dotyczących wspólnot energetycznych. Obowiązujące przepisy umożliwiają wprawdzie formalne powoływanie OSE, jednak brak odpowiednich regulacji wykonawczych powoduje, że podmioty te nie są w stanie realizować swoich podstawowych funkcji.
Operatorzy systemów dystrybucyjnych odmawiają rozliczania OSE, powołując się na brak przepisów wykonawczych. W konsekwencji nawet społeczności wpisane do rejestru właściwego organu regulacyjnego nie mogą prowadzić działalności w zakresie dzielenia się energią pomiędzy członkami.
Istnieje wyraźna luka regulacyjna w zakresie mechanizmów rozliczeń energii w modelu peer-to-peer (P2P), który stanowi istotę funkcjonowania obywatelskich społeczności energetycznych zgodnie z prawem unijnym. Aktualnie proponowane rozwiązania – takie jak tzw. wirtualny prosument – nie stanowią realnej alternatywy, gdyż opierają się na pośrednictwie spółek obrotu, generują dodatkowe koszty oraz nie realizują idei bezpośredniego współdzielenia energii.
Brak rozróżnienia regulacyjnego pomiędzy różnymi typami społeczności energetycznych (w szczególności REC i CEC) prowadzi do sytuacji, w której rozwiązania dedykowane dla obszarów wiejskich są próbnie stosowane w środowisku miejskim, gdzie ich zastosowanie jest ograniczone lub niemożliwe.
Obecny model promowanych spółdzielni energetycznych oparty na bilansowaniu godzinowym autokonsumpcji budzi poważne wątpliwości co do jego wykonalności technicznej oraz gotowości operatorów systemów dystrybucyjnych do jego obsługi. Istnieje ryzyko, że rzeczywiste wdrożenie tych rozwiązań ujawni istotne bariery systemowe.
Brak spójnego podejścia administracyjnego do idei OSE prowadzi do sytuacji, w której proponowane przez administrację publiczną rozwiązania nie odpowiadają rzeczywistym potrzebom społeczności energetycznych, a także odbiegają od standardów funkcjonujących w wielu państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Należy jednocześnie podkreślić, że zainteresowanie społeczne rozwojem obywatelskich społeczności energetycznych jest bardzo wysokie – szacunkowo nawet kilkaset tysięcy gospodarstw domowych oczekuje możliwości uczestnictwa w tego typu inicjatywach. W Polsce powstały już pierwsze tego typu społeczności, które pomimo spełnienia wymogów formalnych, nie mogą rozpocząć faktycznej działalności.
* * *
Poseł Stanisław Lamczyk jest członkiem Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego, zastępcą przewodniczącego Sejmowej Komisji Infrastruktury i członkiem podkomisji stałej do spraw transportu kolejowego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz