Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Gdyni, jednym z pierwszych punktów obrad jest wybór nowych wiceprzewodniczących rady miasta. To dość unikalne, ale jednoznacznie negatywne, zjawisko w historii polskich samorządów.
Samorządność Wojciecha Szczurka rządzi niepodzielnie Gdynią od ponad 30 lat (wliczając okres, kiedy nazywała się jeszcze Komitetem Obywatelskim, a funkcje prezydenta pełniła Franciszka Cegielska). W Radzie Miasta również ekipa W. Szczurka piastuje wszelkie możliwe funkcje nie dopuszczając radnych z innych klubów.
W innych miastach całej Polski, na przykład w Gdańsku czy Sopocie wygląda to zupełnie inaczej. Zachowane są standardy, rządzący czują odpowiedzialność przed mieszkańcami i dla nich pracują. W Gdyni obowiązuje inna narracja, a i z pracą na rzecz gdynian też jest nie tak, jakby mieszkańcy oczekiwali.
Kilka kwestii.
1. Jak spojrzymy sobie na prezydia Sejmu, Senatu, sejmików wojewódzkich, rad powiatów, gmin itd. to wszędzie jest taka niepisana zasada, że każdy liczący się klub opozycyjny ma swojego przedstawiciela. To świadectwo pewnego rodzaju szacunku do osób, które zagłosowały na przedstawicieli innych ugrupowań, a którym nie udało się zostać formacją/koalicją rządzącą.
Gdynia jest niestety od wielu lat niechlubnym wyjątkiem. Tu wszystko należy się jednej słusznej formacji! Nawet tak symboliczne, pozbawione większej mocy sprawczej, stanowisko ?
2. Miejsca wiceprzewodniczących zwolnili w tym samym czasie dwaj wieloletni radni Samorządności - Andrzej Bień i Stanisław Borski. Zrzekli się swoich mandatów radnych.
Ten pierwszy (Andrzej Bień) został komendantem Straży Miejskiej. Z kolei, drugi złożył mandat, gdyż groziła mu jego utrata przez tzw. #AferaBorskiego. Czyli nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych, użytkowanie działki miejskiej za DARMO przez ponad 20 lat, czy otrzymywanie wielomilionowych kontraktów dla swojej prywatnej firmy, od OPECu którego był członkiem organu właścicielskiego. Spoko.
3. Już większość radnych SWS zrezygnowała ze swoich mandatów, które otrzymali od mieszkańców Gdyni, dając obraz kompletnego lekceważenia demokracji.
Stąd, my od zawsze opowiadaliśmy się za tym, aby w organach przedstawicielskich zawsze był reprezentant każdego z klubów w Radzie Miasta Gdyni. W tym momencie kluby mają: Samorządność, PO i PiS.
Dlatego, na najbliższej sesji będę miał wielką przyjemność zgłosić na kandydata na wiceprzewodniczącego - kol. Pawła Stolarczyka. Jednego z najdłużej urzędujących radnych, wielkiego społecznika i jednego z najaktywniejszych radnych tej kadencji.
Deklaruję również poparcie dla kandydata PO. Nie żebym popierał PO. Chodzi o zachowanie pewnych standardów, które są normalnością wszędzie, tylko nie w Gdyni.
Drodzy koledzy z Samorządności, przestańcie się upierać! Pamiętajcie, że nas nas też wybrali mieszkańcy.
Pozdrawiam
Marek Dudziński
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz