Samorząd

Zamknij

Kurecka: czy Gdynia jest przygotowana na lawinę plastikowych butelek?

Mariusz Sieraczkiewicz 20:28, 13.04.2026 Aktualizacja: 20:39, 13.04.2026
Skomentuj Kurecka: czy Gdynia jest przygotowana na lawinę plastikowych butelek? foto MatthewGollop / pixabay.com

"Czy ktoś próbował sprawdzić na ile gotowe są miejscowości turystyczne na nadchodzący sezon?

Ja sprawdziłam sytuację w Gdyni. Będzie ... butelkowo!" - oznajmia Iwona Kurecka z gdyńskiej Nowej Nadziei.

Dbanie o środowisko w dzisiejszych czasach to bardzo ważne wyzwania, a przede wszystkim konieczność. Co rusz przedstawiane raporty informują nas o setkach, jak nie tysiącach, ton śmieci zalegających lasy, jeziora, rzeki i Bałtyk. Dlatego ważne jest, by państwo i samorządy odpowiednio przygotowały możliwości składowania odpadów.

Dziś największymi problemami jest zbiórka zużytych tekstyliów i plastikowych butelek (opakowań). Tym drugim przyjrzała się właśnie Iwona Kurecka z Konfederacji.

"Istotnym elementem życia w Gdyni w sezonie wiosenno-letnim jest prężnie rozwijająca się turystyka. Co roku tysiące gości z kraju i zagranicy przyjeżdża nad Bałtyk, by cieszyć się relaksem. Nikomu nie trzeba przypominać o potrzebie nawadniania organizmu, dlatego postanowiłam sprawdzić na własne oczy, czy Gdynia jest przygotowana na lawinę plastikowych butelek. Ku niewielkiemu zaskoczeniu, odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie.

W centrum miasta nieliczne sklepy wielkopowierzchniowe oferują równie skromną liczbę pojemników na zużyte butelki. Część mniejszych sklepików przyjmuje je przy kasie, ale w szczycie sezonu wątpliwe, by właściciele zatłoczonych lokali marnowali cenne miejsce na worki ze śmieciami, czy kazali z ich powodu klientom czekać w jeszcze dłuższych kolejkach. Minister Henning-Kloska i jej zwolennicy wychwalają ideę "spacerów z plastikowymi butelkami", ale to czysta fanatyczna teoria. Mój eksperyment z tego tygodnia – symulujący taki spacer z perspektywy turysty – zakończył się całkowitą klapą. Pognieciona butelka, którą sklep przyjąłby bez problemu, nie miała szans z butelkomatem: po pokonaniu sporego dystansu znalazłam jeden pełny pojemnik i drugi niesprawny. Nietrudno wyobrazić sobie frustrację letników w podobnej sytuacji.

O ile sama koncepcja recyklingu zużytych opakowań wydaje się rozsądna, o tyle praktyka – jak zwykle – kuleje na obu nogach." - podkreśla Kurecka.

Ilość punktów odbioru butelek plastikowych nie jest porażająca. Może oznaczać to jedynie, że miasto w sezonie znów zostanie "zasypane" PETami z plastiku. To nie jest aż tak straszne, bo służby miejskiej wcześniej czy później posprzątają. Dużo gorzej będzie jak porzucone butelki trafią do zatoki albo okolicznych lasów.

 

foto MatthewGollop / pixabay.com

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%