Wydarzenie rozpoczęło odśpiewanie hymnu narodowego przez żołnierzy Marynarki Wojennej oraz podniesienie flagi państwowej na maszt. W ceremonii wzięli udział gdyńscy samorządowcy, pomorscy politycy, przedstawiciele Marynarki Wojennej i mieszkańcy miasta.
- Rocznice wyzwolenia spod okupacji niemieckiej terenów Polski w 1945 budzą wątpliwości. Dla wielu było to moment, w którym wygnanych Niemców zastąpili Sowieci, którzy wprowadzili swoje wpływy na ponad 40 lat. Na dodatek w wyniku układu jałtańskiego pozbawiono Rzeczpospolitą ziem na kresach wschodnich. Jednak pamiętać należy o tym, że w wyzwalaniu ziem polskich uczestniczyła polska armia oraz partyzanci. Na Pomorzu byli to żołnierze Gryfa Pomorskiego. Nikt tak naprawdę nie wiedział, co przyniesie jutro. Polacy musieli potem poczekać aż do 1989 roku, by symbolicznie zakończyć okupację. Przypomnę, że Związek Sowiecki jako sojusznik hitlerowskich Niemiec zaatakował Polskę 17 września 1939 roku. Potem sytuacja zmieniła się, ale z punktu widzenia wpływów, spod okupacji niemieckiej nasz kraj trafił w zależność od Moskwy, co było potwierdzone tysiącami sowieckich żołnierzy, którzy stacjonowali w Polsce w ramach Układu Warszawskiego - mówi poseł Michał Kowalski.
W piątek w Gdyni przed pomnikiem Polski Morskiej na skwerze Kościuszki odbyły się uroczystości upamiętniające 80. rocznicę zakończenia walk o wyzwolenie miasta spod niemieckiej okupacji.
Wicewojewoda pomorski Emil Rojek powiedział, że boje o Kolibki, Orłowo, Redłowo i inne dzielnice pochłonęły wiele ofiar, bo walki były bardzo krwawe. Stwierdził, że udało się zdobyć Gdynię, miasto, które było symbolem sukcesu II Rzeczypospolitej i sukcesu Polek i Polaków. Podkreślił, że dzisiaj Gdynia jest miastem dynamicznie rozwijającym się i europejskim, z którego możemy być dumni.
Uczestnicy złożyli wieńce i wiązanki kwiatów pod pomnikiem. Oficjalne uroczystości zakończyła defilada.
Gdynia była jednym z głównych ogniw niemieckiego systemu obronnego nad Zatoką Gdańską. 28 marca 1945 roku ostatecznie wyparto z miasta niemieckich okupantów. Resztki wojsk niemieckich broniły się jeszcze do 5 kwietnia na Oksywiu, prowadząc ewakuację drogą morską na Półwysep Helski. (PAP)
kszy/ miś/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz