Obie ekipy na początku grały w rytmie “kosz za kosz” - z jednej strony świetnie radził sobie Jorden Duffy, a z drugiej Kresimir Ljubicić. Po późniejszych trafieniach Chico Cartera gospodarze uciekali jednak na osiem punktów.
Straty lekko zmniejszyli Kamil Łączyński i Marcus Weathers, ale dzięki trójce Erala Penna po 10 minutach było 26:19. W drugiej kwarcie Ljubicić ponownie starał się nawiązać rywalizację. Aktywny był też jednak Szymon Tomczak, dzięki któremu Energa Czarni utrzymywali prowadzenie.
Jakub Garbacz i Jarosław Zyskowski nie chcieli dawać za wygraną - po ich akcjach przyjezdni zbliżyli się na dwa punkty. Po chwili ten pierwszy doprowadził już do remisu. Zyskowski ustalił wynik po pierwszej połowie na 40:42.
Po przerwie Jorden Duffy ponownie dawał przewagę zespołowi trenera Robertsa Stelmahersa. Gdynianie zareagowali na to serią 0:15, w trakcie której dwiema trójkami popisał się Kamil Łączyński. Po kolejnych trafieniach Luke’a Barretta różnica wzrosła aż do 18 punktów!
Po 30 minutach było nawet 55:75. W czwartej kwarcie Energa Czarni chcieli jeszcze nawiązać rywalizację. Było to możliwe głównie dzięki lepszej grze Donovana Ivory’ego i Erala Penna.
Zespół trenera Mantasa Cesnauskisa bardzo długo kontrolował jednak sytuację na parkiecie. Dopiero w końcówce po trójce Penna Słupszczanie zbliżyli się na siedem punktów.
Na więcej nie wystarczyło już czasu. Ostatecznie AMW Arka zwyciężyła 90:76.
Najlepszym zawodnikiem gości był Kresimir Ljubicić z 21 punktami i 7 zbiórkami. Jorden Duffy zdobył dla gospodarzy 22 punkty i 4 asysty.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz